Ma do domu klucz gotowy,

Wszystko mu stoi otworem

I wygodnym idzie torem...

Lecz sumienie, sumienie — przyjaciela zwodzić!

Ha! ale też małżeństwo powinno się godzić;

Jeśli mniej kocham męża, za to więcej żonę,

Więc zawsze między nimi serce podzielone.

Żartuj sobie, Alfredzie, świat ci to odpłaci,

Żadna w nim czynność wartości nie traci.

Ach, czy nic obyczajów nie zdoła odmienić,