Lód w twojej duszy, kiedy ja goreję —

I ty się jeszcze pytasz, czemu ja łzy leję?

Tak jest, płakałam, bo się sobą brzydzę,

I teraz jeszcze płaczę, lecz — że ciebie widzę.

Ale nie myśl, że miłość łzy moje wysącza,

Chytrość twoja mnie z tobą na zawsze rozłącza;

Ile kochałam, tyle nienawidzę!

Cieszę się nawet, czuję rozkosz w duszy,

Żeś mnie z miłośnej uwolnił katuszy,

Żeś mnie objaśnił, ile godne wiary