Bo przy słabszej dziś siostrze cały dzień zabawię.

Elwira zabiera pakiety listów w swój szal i odchodzi.

SCENA IV

JUSTYSIA

Ciesz się, Justysiu, i ciesz się, Wacławie!

Otóż to główka, dalibóg, nie lada.

Wszystko, co chciała, najlepiej wypada!

Nie będę teraz lękać się co chwilę,

Będę tu panią, kochać i żyć mile;

Wszystko spokojnie, wszystko z dobrą sławą.