Zawsze słodko mówiący, choć pół głosu chował.

Najczulej Stolnikowej urodzin winszował,

Mnie zaś imienin w dziesiątej oktawie,

Panu Janowi, że mieszka w Warszawie,

Księciu, że w domu dwoje dzieci zastał,

I tak się mocno rozmachał, rozszastał,

Że i Staroście43 winszował,

Że żonę pochował.

WACŁAW

Gdy do mnie idzie, albo przy mnie staje,