I dziś słyszałam, stojąc pode drzwiami,
Jak ją pan łudzisz pięknymi słówkami:
udając Alfreda
„Chciałbym zapomnieć daremnie;
Miłość ze życiem spletła58 się już we mnie,
Ich węzła nieba nie wzruszą,
Trwać i ginąć razem muszą”.
ALFRED
śmiejąc się
No, i cóż dalej?