Ciocia powie.
głośno
Otóż to grzeczność...
na wejrzenie Dobrójskiej sens zmieniając
Chwalić wbrew gustowi.
GUSTAW
coraz wolniej
Nie, wieś ma swoje wdzięki... mówię szczerze.
Ziewa skrycie.
Na wiosnę kwiatki... listki... trawki świeże,
Ciocia powie.
głośno
Otóż to grzeczność...
na wejrzenie Dobrójskiej sens zmieniając
Chwalić wbrew gustowi.
coraz wolniej
Nie, wieś ma swoje wdzięki... mówię szczerze.
Ziewa skrycie.
Na wiosnę kwiatki... listki... trawki świeże,