JAN
Dla mojego pana:
Tędy wychodzi, tędy się i wchodzi.
RADOST
załamując ręce
Przez okna łazić śród6 jasnego rana!
To waryjata7 prawdziwie dowodzi,
ironicznie
I kiedyż wróci na swoje wesele?
Dla mojego pana:
Tędy wychodzi, tędy się i wchodzi.
załamując ręce
Przez okna łazić śród6 jasnego rana!
To waryjata7 prawdziwie dowodzi,
ironicznie
I kiedyż wróci na swoje wesele?