Co wcześniej, później, wiatr postrąca przecie.

GUSTAW

Tak, później trochę wietrzyk kwiat pozgania,

A owoc wzrośnie — koniec porównania.

Zbliżając krzesło i siadając, po krótkiem milczeniu:

Nie zasłużyłem na nienawiść wcale,

Lecz na gniew bardzo.

ANIELA

bardzo obojętnie przez całą scenę, robotą zajęta

Nie na mój.