Jeśli opuścisz w tej smutnej potrzebie,

Ja w świecie nie mam nikogo prócz ciebie.

W tobie jedyna opieka, obrona.

Bez ciebie szczęścia nadzieja stracona.

O, niech z twej ręki Anielę otrzymam,

A dosyć czucia, dosyć życia nié mam,

Bym mógł odwdzięczyć dobro mi nadane,

Com go niegodny, lecz godnym się stanę.

Całuje ją w rękę z uczuciem — przy ostatnim wierszu wszedłszy Radost, niewidziany, daje brawo, klaszcząc w ręce.

SCENA II