Nie ma co mówić — będziesz jego żoną.

KLARA

ukrywając pomieszanie coraz wzrastające

Otóż nie będę! — Otóż się nie boję —

Ma ojciec wolę, ja mam także moję —

Nie boję się... nie...

w płacz

Cóż ja teraz zrobię!

Jak raz mój ojciec co ułoży sobie,

To wszystko za nic, — to ratunku nie ma.