Słuchaj no, Klaro! — otóż macie!

Odeszła. — Chciałam zasięgnąć jej zdania

Względem owego dziwnego pisania;

Krzyczałam, — ale kiedy nie słyszała,

To cóż mam robić; — już będę pisała.

SCENA V

Aniela, Gustaw

GUSTAW

kałamarz, pióro, papier itd. w ręku

Otóż jest wszystko, bierzmy się do dzieła.