Powtórz wszystkim po trzy razy,

Że na jutro, ja, pan młody,

Na weselne proszę gody.

Rozumiesz? No! Ruszaj z Bogiem. —

Śmigalski odchodzi. Po krótkim milczeniu.

Hej, Perełka! waść mi jutro

Nie zaglądaj do blaszanki,

Bobym waści przypiekł grzanki164,

Jutro sztukę pokaż światu:

Nie żałować, mocium panie,