Twego gniewu się nie boi.
rzucając sakiewkę na ziemię
Cóż ten kruszec w takiej porze!
CZEŚNIK
Milcz mi, wasze!
PAPKIN
Któż go ceni!
Na cóż mi się przydać może? —
Kiedy Dyndalski chce podnieść sakiewkę, Papkin go uprzedza, kończąc mowę.
Chyba tylko do kieszeni.