Miałżem w myśli mych zamęcie

Zimną kratę brać w objęcie?

KLARA

Usłuchałam cię, Wacławie:

Dzień w dzień schodzim się w altanie,

Lecz i razem co dzień prawie

Nowe od cię mam żądanie —

Tobiem szczęście życia winna,

Ty nawzajem — chętnie wierzę;

Czemuż twoja miłość inna