«To dziwak niebezpieczny jest!»

V

Wprzód każdy spieszył jak pochlebca...

Na przyjaźń z nim liczono snadź!

Lecz że dońskiego sobie źrebca

Przed tylną sień zalecał dać,

Kiedy na głównej drodze sioła

Zaturkotały tylko koła —

Więc dąsów stąd się zrodził huk

I... zmilkł na drodze bryczek stuk!