Że czyni wszystko wedle sił.

Życie płynęło tempem skorem;

Zajrzał czasami w dom wieczorem

Sąsiad; z nim żona, kilka cór.

Wesoła plotka, drobny spór

Skracają chwile do wieczerzy;

Bez ceremonii biegnie czas,

Olga herbatą służy wraz;

Wreszcie godzina snu uderzy,

Odjeżdża gość ku swoim wsiom...