Zażywa wiecznej ciszy snu».
XXXVII
Leńskiemu po powrocie pilno
Było na drogie groby iść,
Sąsiada płytę nadmogilną
Westchnieniem uczcić, przybrać w liść.
«Poor Yorick»152 westchnął Leński smutnie,
«Śmierć mi wydarła go okrutnie!
On mnie na ręce często brał...
Pomnę mą radość, gdy mi dał