«Cóż, Eugeniuszu? A, ty ziewasz?» —
«Nic, to mój zwyczaj». — «Czasem miewasz
Weselszą minę...» — «Nudy moc
Jednaka zawsze. Ależ noc!
Poganiaj konie, ej, Andriuszka!
Ot, głupia droga... A propos
W prostocie bywa powab... co?
Łarina miła jest staruszka.
Aj! Co to?... Tak dokucza bok...
Boję się: to z borówek sok!...