Czasem dziewicy czarnookiej
Świeżutki całus (w to mi graj!),
Koń bystry, a wędzidłu korny.
Obiad zaprawdę dość wytworny,
Białego wina puchar i —
Samotność, luba cisza wsi:
Ot, cały żywot Oniegina!
Nieznacznie z ciszą tą się zżył,
Nie liczył dni, pogodny był...
W spokoju miłym zapomina