A za jasnością zdąża dniową
Gwarne imienin święto w trop...
Rój gości spieszy uczcić Tanię;
Od rana bryczki, wózki, sanie
Lecą; sąsiadów zjechał huk —
Z żonami, z dziećmi, z kupą sług.
W podworcu ruch i psów szczekanie,
W sieni bieganie, hałas, tłok,
W bawialni posuwisty krok,
Śmiechy, dziewczęcych ust cmokanie,