Tłum sypie się z sąsiednich sal

I w całej krasie błyszczy bal.

XXXVIII, XXXIX

. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

XL

Jam na początku poematu

(Patrz pierwszy zeszyt) zamiar miał,

Jak Alban261, hołdy składać światu,

Stołeczny bal opisać chciał...

Ale porwało mnie marzenie;