Co może miałaby dość sił,
By grzmieć przez wieki... Duch poety
Może do wyższej kroczył mety
Przez stopnie świata... W straszny dzień
Jego męczeński zabrał cień.
Ze sobą świętą tajemnicę...
I może przez złowrogi los
Zmilkł żywotwórczy dla nas głos
I za mogilną już granicę
Doń nie doleci w przyszły czas