Jadło z kucharskich wzięto łap;
Woźnice klną; ich okrzyk dziarski
Miesza się z kłótnią dworskich bab...
Na klaczy chudej i kosmatej
Zasiada foryś289, chłop brodaty,
I czeladź zbiega się do wrót,
Żegna się z państwem dobry lud.
Siedli. Szanowny powóz rusza...
Z dziedzińca wreszcie wywlókł się...
«Przytułku drogi, żegnam cię!