V

I o stołecznym świecie butnym

Zapominała w nocnych mgłach...

I gdzieś w mołdawskim stepie smutnym

Kryła się pod płócienny dach,

Błędne plemiona nawiedzała,

Żyła w szałasach i zdziczała!

Biednych języków dziwny świat

I piosnki, które nosi wiatr,

Dały zapomnieć bogów mowy!...