— Z czego żyjesz?
— Za ładowanie statków dostaję dziennie w porcie pół obola.
— Cóż robiłeś w Larissie?
— Wycinałem na pniach drzew i skałach postacie, które za mną chodziły i opłakiwały Fidyasza.
— Znasz Pentelikon?
— Jeszcze go z blizka nie widziałem.
— Bogowie kochają tę górę o łonie marmurowem; jeżeli więc z niej skarżą się na ciebie, musiałeś ich obrazić.
— Ja ich tylko stwarzałem.
— Bluźnisz.
— Obejrzcie pnie drzew w Larissie.