STEFANI

wydobywając flakon

Ten flakon wystarczy. Cóżeś ty pani nagadał?

CALABRO

Och! panie, to okropne, okropne!... Pojechał z księżną.

STEFANI

Pojechał! — Oho! otwiera oczy. Trzeba jej wziąć ten list...

Podchodzi, aby wziąć list, który Bettina ma w ręku.

BETTINA

Nie, nie! och! nie zabierajcie mi tego... Gdzież ja jestem? Śniło mi się coś. To ty, margrabio? Przepraszam cię.