To głos Rozalki.
PERDYKAN
Skąd się tu wzięła? Kiedyś mnie odwołała, zostawiłem ją na schodach. Musiała chyba iść za mną bez mej wiedzy.
KAMILLA
Wejdźmy w ten krużganek, to tam ktoś krzyczał.
PERDYKAN
Nie wiem, co się ze mną dzieje; doznaję uczucia, jakbym ręce miał zbroczone krwią.
KAMILLA
Biedne dziecię śledziło nas zapewne; znowu widocznie zemdlała; chodź, pospieszmy jej z pomocą. Och! jakie to wszystko okrutne!