PERDYKAN
Widziałaś mnie z okna i nie przyszłaś, niedobra dziewczyno! Dawaj prędko tę rączkę i tę buzię, niech cię uściskam.
ROZALKA
Słucham pana.
PERDYKAN
Czyż ty zamężna, mała? Mówiono mi, że tak.
ROZALKA
Och, nie!
PERDYKAN
Czemu? Nie ma w całej wiosce ładniejszej dziewczyny. Wydamy cię.