KAMILLA

Źle robię, że mówię o tym; życie całe spływa mi na wargi. O, Perdykanie! Nie szydź, wszystko to jest śmiertelnie smutne.

PERDYKAN

Biedne dziecko, słucham cię, i mam ochotę odpowiedzieć ci słówko. Mówisz mi o zakonnicy, która, zdaje mi się, posiada na ciebie zgubny wpływ; powiadasz, że ją zdradzono, i ona sama zdradziła, i jest w rozpaczy. Czy jesteś pewna, że gdyby mąż lub kochanek wyciągnął do niej rękę poprzez kratę rozmównicy, nie podałaby mu dłoni?

KAMILLA

Co ty mówisz? Niedobrze słyszałam.

PERDYKAN

Czy jesteś pewna, że gdyby mąż lub kochanek przyszedł ją wezwać, aby cierpiała jeszcze, odpowiedziałaby nie?

KAMILLA

Tak sądzę.