Wychodzi.

AKT TRZECI

SCENA PIERWSZA

Przed zamkiem.

Wchodzą Baron i Mistrz Blazjusz.

BARON

Niezależnie od swego opilstwa, jesteś łajdak, mości Blazjuszu. Służba widziała cię, jak się zakradałeś do kredensu; kiedy zaś przekonano cię w najoczywistszy sposób, że kradniesz butelki, sądzisz, że się usprawiedliwisz, obwiniając moją siostrzenicę o tajemną korespondencję.

BLAZJUSZ

Ależ Wasza Dostojność raczy sobie przypomnieć...

BARON