Ja? idę na obiad. A pan nie, panie preceptorze?

BLAZJUSZ

Dziś nie. Ach, ojczulku Bridaine, wstaw się za mną; baron mnie wypędził. Oskarżyłem niewinnie pannę Kamillę o tajemną korespondencję; wszelako, Bóg mi świadkiem, widziałem (lub zdawało mi się, że widziałem) panią Pluche na grządkach. Zgubiony jestem, księże proboszczu.

BRIDAINE

Co pan powiada!

BLAZJUSZ

Niestety! niestety! szczerą prawdę. Jestem w najzupełniejszej niełasce dla jednej małej buteleczki, którą... tego ten... ściągnąłem.

BRIDAINE

Co acan tu gadasz o ściągniętej butelce, o jakichś grządkach, o korespondencji?

BLAZJUSZ