Tak, moje dziecko; podjął się zanieść go na pocztę.
KAMILLA
Idź do salonu, moja Pluche, i bądź tak uprzejma powiedzieć Perdykanowi, że czekam go tutaj. pani Pluche wychodzi Czytał mój list, to pewne; scena w lesie to zemsta, tak samo jak jego miłość do Rozalki. Chciał mi dowieść że kocha inną, i udać obojętność mimo swej urazy. Czyżby on mnie kochał? uchyla kotarę Jesteś, Rozalko?
ROZALKA
wchodząc
Tak, mogę wejść?
KAMILLA
Słuchaj mnie, dziecko; czy pan Perdykan zaleca się do ciebie?
ROZALKA
Ach... tak.