Tu spoczywa ksiądz Coignard.
Tak jak inni, on też zmarł.
Odrzekłem mu, że ten dwuwiersz ma tę zaletę, iż już nie wymaga wiersza trzeciego.
Spędziłem noc na układaniu łacińskiego epitafium, które wyszło ostatecznie w tej formie:
D. O. M.
HIC JACET
IN SPE BEATAE AETERNITATIS
DOMINUS HIERONYMUS COIGNARD
PRESBYTER
QUONDAM IN BELLOVACENSI COLLEGIO