Lochy Watykanu
Księga pierwsza
I
Co się mnie tyczy, zrobiłem wybór. Rozstrzygnąłem na rzecz ateizmu społecznego. Dałem wyraz temu ateizmowi w szeregu dzieł, od piętnastu lat...
Georges Palante1
Kronika filozoficzna „Mercure de France” (grudzień, 1912)
W roku 1890, za pontyfikatu Leona XIII2, sława doktora X, specjalisty chorób o charakterze reumatycznym, ściągnęła do Rzymu Antyma Armand-Dubois, wolnomularza3.
— No i cóż! — wykrzyknął Julius de Baraglioul, jego szwagier — jedziesz ciało swoje leczyć w Rzymie! Obyś mógł tam poznać, o ile dusza twoja bardziej jeszcze jest chora!
Na co Armand-Dubois odpowiadał tonem jowialnego4 współczucia:
— Mój dobry szwagrze, popatrz na moje ramiona.