Zamknienie tych wszystkich ksiąg

Tośmy mieli, cobychmy o szkole napisali, i owszem o wszystkiej rzeczypospolitej, to jest: o wspólnym ludzkim stowarzyszeniu, które, jako najwyżsi filozofowie powiadają, najwięcej sprzyjaźną chęcią bywa jednane, pomnażane i w całości zachowane; bo ta jest prawidłem a jakoby prawem, która złe chęci kiełzna, bo się żaden nie gniewa na tego, któremu z serca wszystkiego dobrego życzy, ani idzie jego rzeczy wydzierać i żadnej się rzeczy nieprzystojnej przeciwko1654 niemu nie dopuszcza; a sprzyjaźna chęć aby była trwała i mocna, trzeba, żeby się opierała o korzeń wiadomości i przyzwyczajenia rzeczy uczciwych; chwieją się bowiem wszystkie rzeczy ludzkie, które na tych fundamentach nie są postanowione. Ale iż tak wielka jest przyrodzenia ludzkiego wątłość, iż one prawdziwą sprzyjaźność częstokroć dla leda1655 przyczynki dopuszczamy sobie wydrzeć albo zwątlić: przeto prawa na to są ustanowione, aby nimi niespokojne namiętności były hamowane, a ona sprzyjaźność towarzystwa ludzkiego związku była naprawiana, winni aby byli karani, a dobrzy nagrodami pocieszani. Z ludźmi też postronnymi, z którymi ani praw wspólnych nie mamy, ani sędziów, jeśli się inaczej pojednać nie możemy, tedy dlatego są wojny ustawione; które nie mogą być sprawiedliwe, jeśliby wprzód nie były przystojnie przez upominanie się swego opowiedziane1656. A tak ponieważeśmy już te rzeczy przełożyli, które i do obyczajów, na wiadomości i na ćwiczeniu w uczciwych rzeczach zasadzonych, i do spraw wszelakich i do sprawiedliwego walczenia należą: przeto ten wszystek spis kończymy — w którym jeśli się komu zdamy być albo przydłuźsi, albo krótcy, ten niech wie, iż tak bardzo ludzkie dowcipy są różne, że im wszystkim nie może jeden nigdy dosyć uczynić. Samej tej rzeczy, o którejeśmy to pisali, wielkość, a dowcipu naszego mdłość1657 i niesposobne zdrowie, ktemu1658 też starania i sprawy rozmaite chęci i pilności mej przyniosły wielką trudność, żem wszystko nie tak, jakoby trzeba, wyprawił. Wszakże jednak to wszystko tak wyprawowali, żeśmy w każdej rzeczy do cnoty, aby na nią największy wzgląd miano, ukazali. W tym jeśliśmy co wystąpili, tedyśmy to z wielkiego na cnotę zapatrzania uczynili. Której cnoty, wiem, żem nie tak, jako przystoi, wysławił; aleć zaiste sama przez się taka jest, iż gdyby się jej prawie1659 przypatrzono, a ona moc swą okazała, dziwnie by serca ludzkie ku miłowaniu siebie poruszyła: nie trzeba by praw ani ustaw, ani żadnej pracy około rozkazowania, nie byłoby żadnego miejsca dla zazdrości, waśni, łakomstwa, niepowściągliwych pożądliwości ani łakomego łapania urzędów, ani nieukróconych chęci. Sama cnota, jako niejaki duch Boży, miarkowałaby złe żądze i wszystkie sprawy obracałaby do panowania stateczny rozum; pożądliwości sprośne by hamowała, nikomu by podejścia nie myśliła, ni pod nikim dołów nie kopała, na swym by, acz małym, przestawała, nikomu gwałtu nie działała, krwi by człowieczej folgowała, ozdoby i życzliwości by dobrym naukom szukała, sławy i pochlebstwami od ludzi gardziła; rzeczy prawdziwych, prostych a otworzystych naśladowała, zaś fałszywych a ubarwionych nie najżrała; zacność i pożytek by rzeczypospolitej nad swoję część i pożytki przekładała, żal, wzgardę i nieprzyjaźń by znaszała i samej się by śmierci dla zacności religiej, choćby ją straszono, podjąć by się nie bała, a gdyby ją już zadawano, mężniej by podjąć kazała. Tą cnotą blisko każdy do Boga przystępuje, który ją wynalazł i jest jej początkiem i pomnożycielem. Nie może to być, aby on sprawca, jakoby się kolwiek rzeczy ludzkie wiodły, nie miał tego chcieć, aby ta jego sprawa była wielce ważona a wszystkie insze rzeczy aby za nic były miane, jeśliby z nią jaki spór miały. Tej sprawie Bożej ani król, ani senat, ani żaden lud nie może się poczciwie sprzeciwić. Tej kto by chcąc i wiedząc nie był posłuszen, ten by sprawcy jej, Boga samego, posłuszen nie był, przyrodzenie ludzkie by z siebie zewlókł, a srogiej by się złości dopuścił. Niechajże tedy będą ważne, ile chcą, bogactwa, zacność rodu, wielkość ciała i możność — ale gdzie przyjdzie z cnotą na sztych, wszystko to ma być za nic. Tego prawy rozum chce, tego i przyrodzenie na wszystkie rzeczy rozdane stateczne i wieczne, tego też chce lepszy nad przyrodzenie Bóg1660, on najwyższy mistrz, hetman, mściciel i nagrodziciel, którego dnia onego ostatniego oczekiwamy, gdy trąby swojej głosem do majestatu swego sądowego wyzowie żywe i umarłe, odbierać liczbę z spraw od każdego, a przypominając rachunek opuszczenia cnoty jego. Nie będzie tam na pomoc mnóstwo sług, ani życzliwości ludu, ani mowy przyjacielskiej na upodobanie wyrzeczone. On sędzia, którego oczy wszystko widzą, uczyni, nie mając żadnego baczenia na osoby, wedle każdego uczynków godny a sprawiedliwy wyrok: dobrzy, pobożni, którzy żywot swój z cnotą zgodny wiedli, weselem nieśmiertelnym obdarzy; a złe, którzy wszystko wedle lubości swej czynią, a złym chęciom się poddawają, ręką nieżyczliwą uciśnie i do tego tarasu1661 wrzuci, gdzie będzie płacz i zgrzytanie zębów. Pana Boga tedy proszę, aby nas zapalił sprawiedliwą miłością cnoty, a dodał nam mocy ku czynieniu tego, co by było ku zacności rzeczypospolitej i wiary świętej, a na potem aby nas żywotem wiecznym przez Jezusa Chrystusa darował.

Przydatek do Ksiąg o poprawie Rzeczypospolitej

Andrzej Frycz Modrzewski, królewski sekretarz, polskiej i wszystkiej Sarmacyjej szlachcicom zdrowia życzy.

Czynicie, jako wam przystoi, szlacheckiego stanu panowie! Gdy nie chcecie, aby co w rzeczypospolitej stanowiono was się nie dołożywszy. Na tym bowiem jest stan wasz, aby nie jedno1662 rzeczypospolitej od nieprzyjaciela bronił; ale aby też temu zabiegał, żeby ona albo w obyczajach, albo w prawach szkody jakiej doma1663 nie cierpiała. A wszakoż, iż żadnego miejsca u siebie dać nie chcecie nowym a niesłychanym radom, w tym by nie bez przyczyny kto miary niejakiej w was by potrzebował. Jest bowiem wiele rzeczy, acz nowych i przedtem u nas nieużywanych, a wszakże uczciwych i wielkich pożytków pełnych, których nieco w księgach o poprawie rzeczypospolitej wyłożyłem; co jeśli jeszcze które przełożę, mam za to, że nic od powinności mej zdrożnego nie uczynię, bo mam się za obowiązanego rzeczypospolitej, jakom skoro między sekretarze królewskie jest policzon, nie tylko do utajenia tego, co by rzeczypospolitej szkodziło, ale też do objawienia tego, co by jej pożyteczno być mogło. Acz ja nie jestem ten, który by o sobie to rozumiał, żebym przed innymi to, co pożytek czyni i co wadzi, lepiej obaczył; ale iż ludzi wielkich i zacnych poważne o rzeczypospolitej zdanie częstokroć słyszałem, drugich też podlejszych stanów dysputacje albo wspólne o tym namowy wiadome mi były: przeto umyśliłem je wam napisać, abyście jeśliby się wam podobały, starali się, jakoby ku skutkowi były przywiedzione. Co jeśli tę powinność moją wdzięczną wam być obaczę, będę się z tego weselić o panowie! A jeśli nie, przedsię 1664 będę się cieszył tym, że w sobie dobrą chęć czuję, a u każdego, który to czytać będzie, to świadectwo sobie zostawię, żem niczego więcej nie pragnął, jedno abym widział rzeczpospolitą co najlepiej postanowioną. Teraz już o rzeczy mówić pocznijmy.

I.

O przyczynach sejmów, które są dwie: 1. Czynienie sprawiedliwości między obywatelmi, a obrona od nieprzyjaciela. 2. Która nad którą ma być przekładana1665? 3. O przyczynach urzędów, a które rzeczy w sobie mieć powinni. 4. Na koniec o powinności sędziów.

Dla dwóch przyczyn zwłaszcza sejmy u nas na każdy rok bywają: naprzód dla czynienia sprawiedliwości, na potem dla postanowienia obrony przeciwko postronnemu nieprzyjacielowi. Bo od wszystkich sędziów powiatowych bywają apelacje na sejm tak, iż bardzo wiele spraw tam przychodzi; od nieprzyjaciela też postronnego mało nie na każdy rok ziemie sarmackie bywają trapione. A tak trzeba tego, żeby rzeczpospolita albo służebnym ludem, albo pospolitym ruszeniem była broniona. A ponieważ ani sądy, ani obrona bez gotowych pieniędzy nie może być na wieczność postanowiona: przeto powiem, skąd by ich dostawać; ale pierwej o sądziech1666 i o sprawiedliwości.

Ponieważ tedy każda rzeczpospolita w ziemi swej sprawiedliwością bywa rządzona, a po stronach od nieprzyjaciół postronnych mieczem broniona: przeto słusznie tu oboja rzecz ma być wielce ważona. A wszakoż, jeślibyś ustawiczności pożytku patrzył, daleko większe i obfitsze pożytki przychodzą z sprawiedliwości, niźli z wojny. Bo i wojny nie może nikt dobrze po stronach wszczynać, ażeby pierwej w ziemi wszystkie rzeczy sprawiedliwością, dobrze postanowione były; a gdy tej nie będzie, tedy wojna jest sprośna i nieuczciwa. A zaś sprawiedliwość okrom1667 wojny sama przez się świeci, a jest wszystkich cnót przedniejszą: okrom tej zbory1668 ludzkie źle bywają zbierane, gorzej stanowione, a najgorzej zachowane tak, iż nie bez przyczyny Augustyn napisał, że rzeczpospolita okrom sprawiedliwości jest szczerym rozbojem. Bo i któż z człowiekiem niesprawiedliwym długo mieszkać, kto z nim towarzystwo życia wspólnego mieć chce? Zaś z ludźmi sprawiedliwymi, którzy każdemu jego własną rzecz z dobrej woli przywłaszczają, ucieszna jest życia, rzeczy i wszystkich spraw społeczność.

Lecz ponieważ sprawiedliwość częścią1669 dla ślepej nieumiejętności, częścią dla złych namiętności bywa zatłumiona: przeto szukano w rzeczachpospolitych ludzi do rządzenia godnych, mądrych a namiętności bardzo skromne mających, którzy by umieli i chcieli sprawiedliwość uczyć, a tych, którzy ją gwałcą, do ich powinności odzywać; a ci władzę wielką miewali, iż mogli czynić, co by chcieli. Tych trzech rzeczy złączenie, mówię: mądrości, obyczajów skromności i władności, przynosi zdrowie rzeczypospolitej, a rozerwanie — zarazę i skazę. Bo a co jest niebezpiecznego, jeśli nie możność, która by się mądrością i cnotą nie podpierała? A zasię1670, w kim one trzy rzeczy są, ten zwierzchnością pospolitą ozdobiony i ręce ludzkie chciwe powściągać i krzywdy czynić nie dopuszczać, a uczynioną karać, na ostatek rzeczpospolitą szczęśliwą uczynić może. Lecz którzy tak wielką władzę mają, ci w wielkich rzeczachpospolitych, a w nieskończonym mnóstwie spraw, wszystkich spraw rządzeniu dosyć uczynić nie mogą; dlatego urząd zwykli ustawować, na który część powinności swej wkładają — a jedne czynią sędziami, którzy tylko sprawy sądzą, drugie czynią starostami zamków i powiatów, którzy by karali tych, co prawu posłuszni nie są; na potem też drugie urzędniki nad inszymi sprawami przekładają. O których różności w inszych księgach dostatecznie wypisałem.