mkną tuż nad ziemią i te groźne kłaczki

zwane przez żeglarzy złymi zwiastunami. Coś

wisi w powietrzu. Uwagi o chmurach

złożę w spójny wykład: wygłoszę go w Hampstead

latem przyszłego roku”. Niestety, tekst odczytu

gdzieś się zawieruszył.

Przyszłość szumi spiętrzona przed pustką jakiegoś dzisiaj,

formacje chmur na niebie jak boskie graffiti

zwiastują jakieś jutro boskiej meteorologii. Nasza gnoza

zaczyna nabierać rumieńców — jedna, dwie idee —