Jeden łysy, z zyzem w oku
I z bojowym brzuchem,
Drugi chudy, krzywy w kroku,
Ale z wielkim uchem.
Pierwszy w brzuchu Polskę chowa,
Drugi — Niemców wsławia,
Jeden brzuchem, drugi uchem
Proletariat zbawia.
Jedna muter ich rodziła
Po niejednym fatrze,
Jeden łysy, z zyzem w oku
I z bojowym brzuchem,
Drugi chudy, krzywy w kroku,
Ale z wielkim uchem.
Pierwszy w brzuchu Polskę chowa,
Drugi — Niemców wsławia,
Jeden brzuchem, drugi uchem
Proletariat zbawia.
Jedna muter ich rodziła
Po niejednym fatrze,