— Ale jestem potężniejszy niż palec króla — odparł wąż.
Mały Książę uśmiechnął się.
— Nie jesteś zbyt potężny... nie masz nawet nóg... i nie możesz nawet podróżować...
— Mogę cię przenieść dalej niż statek — powiedział wąż.
Owinął się Małemu Księciu wokół kostki, zupełnie jak złota bransoleta.
— Tego, kogo dotknę, przywracam ziemi, z której powstał — powiedział jeszcze. — Ale ty jesteś czysty i przybyłeś z gwiazdy...
Mały Książę nic nie odpowiedział.
— Żal mi cię, że taki jesteś słaby i znalazłeś się na tej Ziemi zbudowanej z granitu. Mogę ci kiedyś pomóc, jeśli będziesz bardzo tęsknił za swoją planetą. Mogę...
— Ojej, doskonale wszystko zrozumiałem — powiedział Mały Książę — ale dlaczego zawsze wyrażasz się tak zagadkowo?
— Ja rozwiązuję wszystkie te zagadki — powiedział wąż.