...Gdybym był przewidział taki obrót — myślał sobie, z zawiścią spoglądając na Tremblanta, który rozmawiał z gospodarzem o orderach — byłbym sobie przypiął „Włodzimierza”— że też się nie domyśliłem.
Ta jedna myśl tylko dręczyła go trochę. Poza tym, czuł się zupełnie zadowolony.