Niech wypije szklankę wody.
Tak też się stało — i umierający z głodu nędzarz nic więcej nie dostał od przeznaczeń, a właśnie bogaczowi pewnemu, który sypiał na srebrze i złocie — wyrok zapadł taki:
Ze skarbca królewskiego wypłacić mu sto tysięcy dukatów.
Innemu wypadło:
Niechaj będzie na pal wbity.
I natychmiast, jako los nieubłagany kazał, był wbity na pal, a innemu los powiada:
Zaszyć go w worek i strącić w morze z wysokości wieży.
Oto los inny:
Jeżeliś nędzarz, bogactwem będziesz obsypany; jeżelii bogacz — wszystkie skarby odebrane ci będą.
I tak najbogatszy kupiec w mieście Abdul-Said został w jednej chwili nędzarzem.