— My tu wszyscy umiemy latać po powietrzu.

— Jakże się to dzieje?

— Taka jest nasza natura.

— Ależ nigdzie na świecie tego nie ma. Nasze samoloty, cóż to za ciężkie maszyny!

— Nie od razuśmy18 do tego doszli. Ale już z górą od stu lat to znamy — od ostatniej rewolucji.

— Rewolucji? Czyż to śród aniołów możliwe są rewolucje?

— O, my nie jesteśmy anioły.

— Ale bądź jak bądź istoty wyższe niż ludzie.

— Może tak, a może nie!

— Któż wy jesteście? Jak się nazywa wasz kraj?