P. EMILIA: Taka poczwara!
P. LAURA: Bez nosa!
P. JADWIGA: I te czarno-czerwone plamy na całej twarzy!
P. EMILIA: I to czoło, jakby skóry pozbawione!
P. LAURA: Usta bez warg!
P. JADWIGA: Głowa prawie łysa!
P. EMILIA: Pokraka! Do trupa raczej podobna! Straszydło na ptaki....
P. LAURA: Powiedz lepiej — straszydło na smoki! Meduza by się jej ulękła...
P. ZOFIA gospodyni domu, która dotąd milczała: Najdziwniejsze jest dla mnie w tym wszystkim — nie to, że się Brzeszczot ożenił z Rozaurą, ale że się w ogóle ożenił!
P. JADWIGA: Bo i prawda! Taki nadzmysłowy człowiek!