Coraz jej szersze kręgi duch ogarnie,

I czując wszystkich atomów męczarnie,

Zechce rozsadzić bytu ich kajdany.

Grobem tysiąca mar rozczarowany,

Pomny na dziejów swych wieczne trupiarnie,

Pozna wszechrzeczy treść, co go bezkarnie

W niedoścignione pchały wciąż omany.

Więc silny wiedzą cierpienia wszechrzeczy

I wszechmiłością ku nim — duch człowieczy,

Jak bóg, zapragnie z nimi wejść w zbratanie: