Wejdzie do haremu jako małżonka monarchy.
Uradowała się baba niemało — i natychmiast ją do haremu wprowadzono.
Los wielkiego dygnitarza:
Wybatożyć; dwadzieścia pięć uderzeń.
Los biednego stolarza:
Obciąć mu ręce i nogi.
Los innego:
Niech wypije szklankę wody.
Tak też się stało — i umierający z głodu nędzarz nic więcej nie dostał od przeznaczeń, a właśnie bogaczowi pewnemu, który sypiał na srebrze i złocie — wyrok zapadł taki:
Ze skarbca królewskiego wypłacić mu sto tysięcy dukatów.