I natychmiast przygotowano dla nich ucztę rozkoszną — a we dwadzieścia cztery godzin stało się wszystko, jak było zapisane.
Czarna kobieta zniknęła bez śladu.
Rozaura
Salon pani Zofii. Przy stolikach kilka pań. Piją herbatę. W sąsiednim pokoju kilku panów gra w karty.
Pani Jadwiga, rzuciwszy okiem na świeżo przyniesioną gazetę wieczorną, zawołała nagle:
— Oto nowina!
— Co się stało? — pytająco zwróciły się do niej trzy inne damy.
P. JADWIGA: Rozaura wyszła za mąż!
P. LAURA: Co mówisz? Trupia głowa znalazła wielbiciela! Ależ to perwersja!
P. EMILIA: I za kogóż wyszła?