Matka Chrysta
Przechwalebna, przebłoga!
Kapłan odczytał ostatnią ewangelię. Idąc do zakrystii, spojrzał bacznie na królewicza, potem z przerażeniem na medyka.
Lekarz skłonił głową potakująco.
Ksiądz jałmużnik dał znak ręką dworzanom, by się uciszyli, ukląkł na stopniach ołtarza i modlił się z płaczem:
— Wieczne odpoczywanie racz mu dać, Panie, a światłość wiekuista niechaj mu świeci na wieki. Amen.
Tajemnica dworku pod cmentarzem
Co krakowski burmistrz kazał ogłosić pod ratuszem. — Okienko we drzwiach. — Człowiek o pięciu imionach. — Kto pod kim dołki kopie. — Na co się zdała ciężka beczka. — Przez mur cmentarny.
— Jasiek... Jasiek... stój! Gdzie lecisz?
— Wawrzuś! Jak mi Bóg miły, myślałem, żeś umarł.