— I wam!
— I wam!
Wojciech odchrząknął, poskrobał się po głowie i westchnął.
— Wola boska; nie ma kącika, gdzie by nie było krzyżyka...
— Chyba do was się ta przypowiastka nie stosuje? Macie kobietę zdrową, pracowitą, spokojną; dobytek piękny, dzieci.
— Ot właśnie...
— Cóż takiego?
— Utrapienie z brzdącem...
— Wawrzuś?
— A ino.