— Pomyślałam najpierw, że to po prostu jakieś majaczenie, pod wpływem szału wywołanego przestrachem; zdawało mi się, że może przypomniała sobie nagle Cyganów w parku, a kolorowe chustki i wstążki, w jakie stroją się ich kobiety, podsunęły mojej biednej siostrze ten niewytłumaczony, dziwaczny okrzyk.
Holmes potrząsnął głową jak człowiek niezadowolony.
— Wydaje mi się to bardzo tajemnicze — rzekł. — Niech pani mówi dalej, proszę.
— Minęły dwa lata, a życie moje było do niedawna jeszcze samotniejsze niż dawniej. Przed miesiącem wszakże dawny mój przyjaciel oświadczył się o moją rękę. Nazywa się Armitage, Percy Armitage; jest to młodszy syn pana Armitage’a z Crane Water, w pobliżu Reading. Ojczym nie opierał się temu projektowi i mamy pobrać się na wiosnę. Przed dwoma dniami rozpoczęto roboty restauracyjne w zachodnim skrzydle gmachu i pojawiła się potrzeba przebicia ściany mego pokoju. Musiałam tedy1 przenieść się do pokoju, gdzie umarła moja siostra i spać na tym samym łóżku, na którym ona spała. Niechże pan wyobrazi sobie mój przestrach, gdy ubiegłej nocy, nie śpię i myślę o smutnym losie siostry, a tu nagle wśród ciszy nocnej dobiega mnie zaledwie dosłyszalne gwizdnięcie, a raczej syk, który był sygnałem jej śmierci. Zerwałam się, zapaliłam lampę, lecz nie dostrzegłam nic w pokoju. Byłam jednakże taka wzburzona, że o zaśnięciu mowy być nie mogło, ubrałam się tedy i skoro dzień zaświtał, wymknęłam się, wzięłam konie z gospody „Pod Koroną”, która znajduje się naprzeciw naszego domu, i pojechałam do Leatherhead, skąd przybyłam dziś rano, jedynie w celu rozmówienia się z panem i poproszenia o radę.
— Dobrze pani zrobiła — odparł mój przyjaciel. — A czy pani powiedziała mi wszystko?
— Tak jest, wszystko.
— Miss Roylott, to nieprawda: pani oszczędza ojczyma.
— Jak to? Co pan chce przez to powiedzieć?
Zamiast odpowiedzi Holmes, unosząc czarną koronkę przy rękawie, odsłonił spoczywającą na kolanach rękę panny Stoner; pięć sinych plam, znaków pięciu palców, ukazało się poniżej dłoni.
— Obszedł się z panią brutalnie — rzekł Holmes.