Mówiąc to, powolny mechanik z ogromnym apetytem zabrał się do jedzenia, gdy tymczasem jego towarzysz przechadzał się niecierpliwie po pokoju.

— Który z nas — przerwał, na koniec, milczenie Brown — pojedzie aparatem?

— Ja! — krzyknął Pericord. — To, co tu zajdzie dziś wieczorem, może się stać zdarzeniem historycznym.

— Tak, ale to jest niebezpieczne — zauważył Brown — przecież nie wiemy, jak będzie funkcjonował nasz aparat.

— No, więc cóż?

— Nie ma sensu iść na pewną śmierć.

— Więc co pan myślisz robić? Tak czy owak jeden z nas musi zaryzykować życie.

— Po co? Aparat może być puszczony, gdy przyczepimy doń jakikolwiek przedmiot.

— To prawda — zgodził się Pericord.

— Posiadamy cegły i worek, dlaczego by nie można było przyczepić do aparatu worka z cegłą zamiast pana?