Pan de Lapp nie widział ich wczoraj, a teraz z trudnością mi przyszło zachować powagę, gdyż — zamiast im się ukłonić lekkim pochyleniem głowy, jak jest we zwyczaju w Szkocji — zgiął nagle grzbiet swój, niby pstrąg chcący dać przyzwoitego susa, jedną nogę wysunął naprzód misternym śliźnięciem i położył rękę na sercu z wielce pocieszną miną.

Poczciwa matka staruszka szeroko otworzyła oczy, sądząc zapewne, że z niej szydzi, Edie jednakże była zachwycona.

I zaraz, z taką swobodą, jakby to dla niej stanowiło codzienną zabawkę, ujęła z wdziękiem sukni i zgrabnie oddała ukłon, ukłon tak głęboki, iż przez chwilę zdawało mi się, że straci równowagę i jak niepyszna usiądzie na środku kuchni.

Ale gdzież tam, wyprostowała się zwinnie i lekko — niczym odskakująca, a mocno przedtem przygięta sprężyna!

Zasiedliśmy do stołu i z apetytem spożywali słone placuszki, zalane mlekiem i rozgotowanym mięsem.

Ten człowiek w zadziwiający sposób umiał mówić z kobietami!

Gdybym ja lub Jim Horscroft postąpił podobnie, z pewnością obdarzono by nas nazwą głupców, a wszystkie dziewczęta szkockie naśmiałyby się do syta — tymczasem owo ułożenie tak przystawało do rodzaju tej dziwnej twarzy i dopełniało wykwintu języka, że nie tylko nic a nic nie raziło, ale zdawało się po prostu naturalne i konieczne.

Skoro więc zwracał się do matki mojej albo Edie — a o to nie kazał się prosić — nie czynił tego nigdy bez jakiegoś charakterystycznego półukłonu i przy tym przemawiał tonem, którego samo już brzmienie nakazywało wierzyć, iż obie robią mu niezasłużony zaszczyt cierpliwym słuchaniem słów jego; a kiedy odpowiadały — twarz przystrajał w głębokie skupienie, nasuwające myśl, że wyrazy ich były nieskończenie cenne i godne zapamiętania na zawsze.

A jednak, i pomimo wszystko, pomimo nawet owego uniżania się wobec kobiet, w głębi źrenic zachowywał ów błysk niezmąconej dumy, jakby pragnął dać do zrozumienia, że dla nich tylko stawał się tak uprzedzający i uprzejmy — w potrzebie zaś potrafi się okazać nieugięty.

Staruszka matka topniała jak wosk pod wpływem tego miłego obejścia.